Navigation Menu+

Komentujący. 5 typowych grup*

Wysłane Paź 8, 2016 przez | Copywriting

„Widmo hejterstwa krąży nad wirtualną przestrzenią. Zaraża zdrowych jeszcze naiwniaczków pokaźną dawką wyszukanych pomyj” – tak będzie zaczynać się kryminał w 2050 roku. Kto będzie jeszcze wtedy pamiętał o sfrustrowanych hejterach? A może to oni opanują cały Internet, a nad światem zapadną ciemności? Spokojnie, poza bluzgającymi jadem osobników mamy także inne, ciekawe grupy komentujących. Oto one.

Pierwsza grupa to nawiedzeni. Nieważne, czy zawiewa Ksawery, czy zbliża się jakaś kometa (miliony lat świetlnych od ziemi), oni zawsze wiedzą, że tak miało być. Teraz zapłacimy za grzechy, a przepowiednia się spełni. Cytują różne mądre księgi, powołują się na wybitnych religijnych przywódców, wielu z nich rozpisuje się niemiłosiernie, pisząc dłuższy komentarz niż komentowany artykuł!

Druga grupa to wierzący. Bardziej lajtowa odmiana nawiedzonych. Bardziej racjonalna, pisząca krótsze komentarze, ale usilnie wierząca w przeznaczenie. Teksty w stylu: tak miało być, od przeznaczenia nikt nie ucieknie – to ich znak rozpoznawczy. W przeciwieństwie do nawiedzonych nie preferują przekopywania mądrych ksiąg, oni po prostu w to wierzą. Nie potrzebują żadnych dowodów, wiara czyni cuda!

Trzecia grupa – psycholodzy. W zasadzie jest to bardzo pożyteczna grupa, bo jeśli komentować to chociaż w sposób terapeutyczny. Nie ma bluzgów, nawiedzonych wizji, jest pełne zrozumienie i racjonalne podejście do sprawy. Z tymi osobnikami natomiast jest inny kłopot: często czują, że wiedza lepiej. Działają na zasadzie – moja logika, mam rację. Wszystko, większość spraw tak właśnie tłumaczą, wszystko musi mieć jakąś przyczynę, skutek i wyjaśnienie.

Czwarta grupa to współczujący. Bardzo wrażliwa grupa. Składają kondolencje, wspierają, pytają o zdrowie. Często zabarwiają się na kolor nawiedzonych, jeśli do troski dochodzą boskie słowa, ale są to wyjątki. Bardziej chodzi tu o jakiś sposób wyrażenie empatii, wspierania na duchu. Można powiedzieć, że to najbardziej płaczliwa, ale jednocześnie najmniej inwazyjna grupa.

Piąta grupa – prześmiewcy. Coś w tym stylu, ale nie mylić z klasycznym jadem hejtera. Ta persona prezentuje większe wyrafinowanie.

A Ty? W której jesteś grupie?

* To bardzo subiektywne zestawienie. Nie bierzcie tego do siebie, nawet jeżeli znajdziecie się w jakiejś grupie. Trzeba mieć dystans do siebie, a tym bardziej do tego, co zostawiamy po sobie w wirtualnym świecie.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *